
Przestańcie używać lamp cieplnych jako elementów bio-sensorów!
Podczas produkcji bio-sensorów temperatura musi być idealna. Wystarczy jeden mały prąd elektryczny lub niewielka utrata energii w układzie grzewczym, a cała partia sensorów jest zniszczona, albo wszystkie wyłączniki bezpieczeństwa w pomieszczeniu przestają funkcjonować. To prawdziwy koszmar.
Dlatego nie możemy polegać na przypuszczeniach. Każda lampa IR przechodzi 100% testów dielektrycznych i izolacyjnych, zanim w ogóle trafi do pudełka z produktami.
Testy wytrzymałościowe
Każdą lampę poddajemy testom wytrzymałościowemu na wysokie napięcia. W istocie wprowadzamy do niej napięcie znacznie większe niż to, które będzie występować w laboratorium. Dlaczego? Chcemy szybko odkryć ewentualne wady. Jeśli w krysztale kwarcu lub uszczelce znajduje się mikroskopijna szczelina, lampa nie będzie działać. Lepiej, abyśmy odkryli tę wadę teraz, niż gdybyście ją odkryli w trakcie produkcji.
Rozwiązanie problemów z utratą energii
Sprawdzamy również opór izolacji pomiędzy elementem grzewczym a zewnętrzną powierzchnią lampy. W laboratorium bio-sensorów wszystko jest zazwyczaj dobrze zamknięte. Jeśli prąd zaczyna przeciekać do obudowy urządzenia, to mamy problem. Upewniamy się, że opór izolacji jest takim samym, jaki powinien być, aby sprzęt był bezpieczny, a energia pozostała tam, gdzie powinna być.
Krótka informacja o rzeczywistości
Nasze testy stanowią doskonałą ochronę, ale to nie jest magia. Nie mogą one naprawić słabej instalacji. Upewnijcie się, że wasze gniazdka są czyste. Jeśli punkty kontaktowe są zardzewiałe lub utlenione, nawet najdoskonalsza lampa na świecie może przestać działać. My zajmujemy się tymi kwestiami związanymi z bezpieczeństwem elektrycznym, abyście mogli przestać się martwić o swój sprzęt. Żaden ryzyko. Tylko lampa, która spełnia wasze wymagania i nie powoduje awarii w momencie podłączenia do prądu.